Przemyślny szlachcic Don Kichot z Manczy, Miguel de Cervantes
(oczywiście w opisie bibliograficznym machnęłam się i książka ma 642 strony)
Moja ocena:
Wyzwania:
W 200 książek dookoła świata - Hiszpania | Rekord 2014 | Klucznik - autor jeszcze nie czytany, literatura europejska, ąęćźżół, autor, który odszedł | Czytam opasłe tomiska - str. 642 |
Po
ostatniej lekturze, jaką miałam okazję czytać - Bracia Karamazow, gdy okazało się, że przeczytałam wersję okrojoną,
postanowiłam sumienniej rozejrzeć się w sieci, czy aby wydanie Przemyślnego szlachcica Don Kichota z Manczy
również taką wersją nie jest. Okazało się (tak mi się przynajmniej wydaje), że
jest to jednak wersja okrojona, gdyż jak mocniej wczyta się w biografię autora,
powieść powstała właśnie w dwóch tomach – pierwszy z 1605, drugi z 1615 roku. Pomimo
wszystko cieszę się, że miałam możliwość zapoznać się z lekturą, gdyż oglądałam
jedynie zekranizowaną wersję powieści.
Alonso
z La Manczy przeczytawszy mnóstwo ksiąg rycerskich dochodzi do wniosku, że
wszystkie dziejące się w nich wydarzenia miały odzwierciedlenie w
rzeczywistości. Postanawia stać się właśnie takim rycerzem, i od tej pory każe
siebie nazywać Don Kichotem z La Manczy. Oczywiście jak na prawdziwego rycerza
przystało, on również posiada konia – Rosynanta, oraz giermka Sanczo Pansę. Nie
zabraknie również damy serca – Dulcynei. Rozpoczyna się przygoda pełna
niebezpieczeństw, jak również mnóstwa prześmiesznych historii i zwrotów akcji.
Wydanie
tejże powieści przez wydawnictwo Rebis to trochę ponad sześciuset stronicowa
przygoda, która wciąga już od pierwszych stron. Historia byłaby bardziej
przejrzysta i przystępna, gdyby nie jej wielowątkowość, która nie raz
powodowała, że gubiłam się w lekturze. Te poboczne wątki wprowadzają
niepotrzebny chaos w odbiór powieści, co doprowadziło do tego, że książkę dość długo
czytałam. Po drugie, ta sama wielowątkowość jeszcze na początku lektury
zaciekawiała, jednak czym dale,j tym bardziej zaczynała nużyć.
Skoro
doszłam do wniosku, że jest to wersja okrojona, to może i dobrze, że właśnie
taką miałam w tym wypadku okazję poznać, gdyż gdybym miała przeczytać dwa pełne
tomy powieści, to pewnie przez drugi raczej bym nie przebrnęła.
Na
szczęście sporo satyrycznego podejścia do różnych spraw spowodował u mnie nie
raz niekontrolowane wybuchy śmiechu.
Postać
głównego bohatera, to postać tragiczna, która nie potrafi odróżnić
rzeczywistości od fikcji i ta jego daremna i nic niewnosząca walka z
wiatrakami, która już z góry skazana jest na klęskę.
Nie
wiem tak naprawdę, czy powieść mi się podobała. Według mnie jest nierówna, z
jednej strony wielowątkowość, z drugiej prześmiewcze podejście do życia
powodują, że tak naprawdę nie wiedziałam czy chcę czy nie, nadal poznawać
kolejne przygody bohatera. Z drugiej strony nie da się jej przeczytać dość
szybko. Forma kronikarska, zmuszająca jednak do zatrzymania się i zastanowienia
nad ludzką naturą.
Polubiłam
za to bardzo Sanczo Pansę, niesamowitego gadułę sypiącego niesamowicie
śmiesznymi cytatami.
Podsumowując,
jakby się zastanowić powieść pochodzi z XVII wieku i określała właśnie tamto
spojrzenie na świat, które obecnie powoduje „współczucie” dla głównego
bohatera. Nie odradzam lektury Przemyślnego
szlachcica Don Kichot z Manczy, gdyż każdy powinien wyrobić sobie o niej
zdanie, a po klasykę warto sięgać.
Miguel
de Cervantes u Saavedra to barokowy pisarz hiszpański, żyjący na przełomie XVI i
XVII wieku. Pochodził ze zubożałej, ale znanej rodziny szlacheckiej. Kończąc służbę
wojskową dostał się do niewoli berberyjskich korsarzy, która trwała pięć lat. Na
szczęście rodzinie Cervantesa udało się go wykupić. Ożenił się z młodszą od
siebie o osiemnaście lat właścicielką niewielkiego majątku ziemskiego i
postanowić żyć z literatury. Niestety po niedługim czasie okazało się, że nie
będzie to proste. Przemyślnym szlachcic
Don Kichot z Manczy powstał prawie u schyłku jego życia – drugi tom powstał
rok przed jego śmiercią.
Moja ocena:
Za książkę dziękuję portalowi
Wyzwania:
W 200 książek dookoła świata - Hiszpania | Rekord 2014 | Klucznik - autor jeszcze nie czytany, literatura europejska, ąęćźżół, autor, który odszedł | Czytam opasłe tomiska - str. 642 |





Mam w planach.
OdpowiedzUsuńBardzo chciałabym przeczytać w końcu o przygodach Don Kichota :) Byłam kiedyś w jego rejonach (o ile tak można pisać o fikcyjnej postaci) w Hiszpanii i narobiłam mnóstwo zdjęć z jego podobiznami i wiatrakami, wstyd, że historię o nim znam tylko pobieżnie :)
OdpowiedzUsuńTak,tak, czytalam to do szkoly i pani w bibliotece uracxyla mnie dwom, cholernie duzymi i grubymi tomami: p nie brzebrnelam nawet przez pierwszy, ale moze kiedys zrobie drugie podejscie
OdpowiedzUsuńTeż kiedyś bym chciała przeczytać tę książkę, na razie znam tylko fragmenty.
OdpowiedzUsuńTego typu lektury mogą być nużące, w końcu pisane w zupełnie innych czasach dla innych ludzi... Ale warto je znać. Pamiętam swoje przeprawy z "Pamiętnikiem znalezionym w Saragossie", długo go czytałam, ale po lekturze byłam bardzo zadowolona, że się na to zdobyłam. Po Don Kichota w końcu też sięgnę :)
OdpowiedzUsuńDrugi klasyk. Dlaczego nie ma Ciebie w moim wyzwaniu? :)
OdpowiedzUsuńPewnie dlatego, że nie spodziewałam się, że jakikolwiek tytuł trafi na moje półki ;)
UsuńWydanie MG ma ponad 1000 stron, więc to na pewno wersja okrojona. Warto znać Don Kichota :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie widziałam u Ciebie, ze twoje wydanie ma prawie dwa razy tyle stron co moje ;)
UsuńNiestety muszę ze smutkiem przyznać, że z klasyką jestem trochę na bakier, zawsze w zanadrzu znajdę inne lektury, a przez to właśnie takie tytuły odkładam na bok. Obiecałam sobie jednak, że powoli będę czytać wszystkie te, według mnie obowiązkowe, pozycje. :) Ale trzeba też przyznać, że takie ogromne tomiszcza trochę odstraszają:)
OdpowiedzUsuńDon Kichota na pewno zna każdy ;)
OdpowiedzUsuńAutor i książka mi znane...chyba jakiś film oglądałam, ale do tej pory nietknięta na półce stoi.
OdpowiedzUsuń