"Nocna rozmowa", Consilia Maria Lakotta.


autor: Consilia Maria Lakotta
tytuł: "Nocna rozmowa"
wydawnictwo: Wydawnictwo M, Kraków 2011,  str. 218
ISBN: 978-83-7595-333-6

Wiele czytałam dobrego o tej książce i jak tylko nadarzyła się okazja to postanowiłam również sięgnąć po ten tytuł. Zaintrygowała mnie również historia samej autorki, która urodziła się jako jedno z bliźniąt syjamskich zrośniętych skroniami, co spowodowało w przyszłości paraliż lewej strony twarzy. 

Pewnego dnia 1965 roku w całym Nowym Jorku gaśnie światło, jedynie pochodnia Statuy Wolności płonie. Światło w mieście zgasło jedynie z powodu awarii, to nie była żadna katastrofa. Brak światła powoduje, bardziej osobiste rozmowy, wtedy jesteśmy w stanie opowiedzieć to czego nie powiedzielibyśmy nigdy. Tak też się stało w pewnym barze do którego udał się kapitan Gregory Bower, który opowiedział historię swojego małżeństwa pracującej tam przyjaciółce Betsy. Po pewnym czasie dołączył  do nich czarnoskóry duchowny. Małżeństwo Gregorego i Judith to trochę nietypowe małżeństwo. On Amerykanin niemieckiego pochodzenia, chrześcijanin, ona córka żydowskiego handlarza antyków, a łączy ich pomimo przeciwności wielka miłość. Gdy Gregory wyjeżdża, Judith postanawia poprowadzić antykwariat rodziców i wtedy właśnie bardzo zbliża się do brata swego męża- Abla. Jak potoczą się ich losy, czy to tylko przyjaźń czy połączyło ich coś więcej?

Książkę przeczytałam dość szybko, ciężko się od niej oderwać gdy już się wczytamy w historię. Język prosty i przystępny, akcja rozwija się płynnie, nie ma niedomówień, wszystko jest jasno wyjaśnione. Zawsze bardzo mnie interesowały relacje między małżonkami z dwóch przeciwstawnych religii, kultur. 
Historię małżeństwa poznajemy z jednej perspektywy, perspektywy Gregorego. Jednak jakby się wydawało nie ma tu żadnych osądów, wszystko jest bardzo dokładnie i chronologicznie opisane.

Z książką spędziłam bardzo przyjemnie czas to pewnego rodzaju spowiedź, którą czyta się bez znużenia a z lekkim zaciekawienie.

Polecam gorąco!

Moja ocena: 4/5

 Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu M.

Komentarze

  1. Rzeczywiście ciemność dodaje odwagi i można powiedzieć drugiej osobie, to co nas gnębi i denerwuje. Gorzej jak w końcu światło zapalą, albo nadejdzie ranek. Co wtedy...?
    Książka zainteresowała mnie bardzo swoją odmienną fabułą:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się cieszę z tak wysokiej oceny bo książka czeka na mojej półeczce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam, ciekawa powieść:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam, ale już jestem zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za pozostawiony ślad....

Popularne posty