"Dogonić szczęście", Lucy Gordon


autor: Lucy Gordon
tytuł: "Dogonić szczęście"
wydawnictwo: Harlequin Mira, Warszawa 2009, 2013, str. 459
ISBN: 978-83-238-8976-2

"Czasami jedynym sposobem, by pokazać komuś, jak bardzo go kochasz, jest pozwolić mu odejść." (str.445)

Ostatnimi czasy zaczytywałam się samymi kryminałami, i chyba troszkę mnie przytłoczyły więc postanowiłam sięgnąć po coś lekkiego i równie przyjemnego. Lektura tej książki była na tyle przyjemna, że przeczytałam ją w ciągu kilku godzin.

Bracia Rinucci- Carlo, Ruggiero i Francesco to z pochodzenia Włosi. Każdy z nich ma swój temperament, każdy z nich to młody duch który potrzebuje kobiety która by go trochę utemperowała i postawiła do pionu.

Carlo zakochuje się w kobiecie o 10 lat starszej. Jego wybranka Della nie chce się z nim wiązać na stałe bojąc się, że ta miłość długo nie wytrwa. Czy mężczyźnie uda się przekonać Carlę do siebie?

Ruggiero cierpi po tajemniczym zniknięciu jego ukochanej Sapphire. Kobieta nawiedza go w najmniej spodziewanych okolicznościach. W momencie gdy testuje motocykl, widzi ją- dochodzi do wypadku. Zajmuje się nim pielęgniarka, która jak się okazuje ma dużo wspólnego z Sapphire i która ma mu bardzo ważną wiadomość do przekazania.

Francesco zakochuje się w Celii, która jest niewidoma. Postanawia otoczyć ją opieką co nie podoba się kobiecie, która dotąd radziła sobie sama i teraz nie czuje się jako osoba niepełnosprawna. Postanawia z nim zerwać- jednak cierpią na tym oboje.

To bardzo pozytywna książka, którą jak wspomniałam ciężko odłożyć. Przy jej czytaniu czas się nie liczy. Strona za stroną i w pewnym momencie koniec. Bardzo podobało mi się, że to są 3 odrębne historie, które pomimo to ładnie się łączą i nawzajem uzupełniają gdzie trzeba. Dużo humoru, dużo płaczu, kłótni- uwielbiam takie pozycje lekkie i przyjemne, nie wymagające wysiłku w czytaniu czy odbiorze.

To powieść obyczajowa i nie wymagajmy dużo, przewidywalna ale to nic, bo czas z nią spędzony jest owocny, tu raczej chodzi o odbiór. 
To świetna lektura wakacyjna, która napewno was nie zawiedzie. Z Lucy Gordon spotkałam się po raz pierwszy i pewnie nie ostatni, gdyż podoba mi się jej lekki styl pisania.

Polecam bardzo serdecznie.

Moja ocena: 4/5

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Pani Monice z wydawnictwa Harlequin Mira.

Komentarze

  1. Oj wydaje się być naprawdę super, z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że taka lekka lektura by mi się spodobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. zazwyczaj po kryminałach też mam ochotę na coś lżejszego, także będę pamiętać o tym tytule :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię czytać książki na przemian. Raz kryminał, raz obyczajówkę itp. Wtedy nie jestem znużona żadnym gatunkiem. "Dogonić szczęście" zapowiada się ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałabym z wielką chęcią. :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za pozostawiony ślad....

Popularne posty