Królowa Tearlingu, Erika Johansen
Autor: Erika Johansen
Tytuł: Królowa Tearlingu
Wydawnictwo: Galeria Książki, Kraków 2015, str. 489
ISBN: 978-83-64297-39-7
Lubię
pięknie wydane książki. Szczególnie te w twardych oprawach, oprawiane jakby na
stare tomy ze złoceniami. W tym stylu jest właśnie książka Eriki Johansen,
autorki nowej serii Królowej Tearlingu.
I to właśnie okładka zwróciła moją uwagę na tę pozycję. Później dopiero
skupiłam się na treści. Czy w tym wypadku treść idzie w parze z okładką?
Kelsea
całe swoje dotychczasowe życie spędziła w ukryciu. Dopiero, gdy ukończyła
dziewiętnaście lat pod osłoną straży udaje się do Tearlingu, aby objąć tam
władzę. Niestety objęcie władzy w tej stolicy nie będzie łatwe. Pojawiają się
skrytobójcy i ci, którzy posługują się bardzo niebezpieczną magią, którym
zależy na uśmierceniu nowej królowej. Czy Kelsea uda się przetrwać tę trudną
drogę?
Czytając
zapowiedź książki na stronie wydawnictwa spodziewałam się lektury stricte
fantastycznej. Oczywiście element ten znajduje się w historii jednak nie
zaćmiewa samej fabuły. Bardziej pokusiłabym się o stwierdzenie, że jest to
lektura osadzona jakby w epoce średniowiecznej i ubarwiona dodatkowo elementami
fantastycznymi, które dodają tylko smaczku w poznawaniu historii.
Osoba
bohaterki jest świetnie nakreślona. Postawienie jej w różnych sytuacjach
powoduje, że coraz lepiej ją poznajemy i dochodzimy do wniosku, że to zwyczajna
dziewczyna, która nie chełpi się tym, że ma władzę, urodę czy intelekt.
Fabuła
jest świetnie skonstruowana, świat przedstawiony jest mroczny i na każdym kroku
przerażający. Postawienie przed Kelsea tak trudnego zadania wydaje się
nieosiągalne dla tak młodej i niedoświadczonej dziewczyny. Sama musi zdecydować,
komu może zaufać a komu nie.
Akcja
rozwija się powoli, by za chwilę nabrać pędu i z takim rytmem trwać do końca. Świetne
opisy, idealnie zarysowana fabuła, która tak naprawdę nie wiemy jak się
rozwinie na kolejnej stronie, powodują, że książkę czytałam z zapartym tchem.
Polecam
serdecznie.
Moja ocena:
Za książkę dziękuję wydawnictwu





To jedna z tych książek, o których nie do końca wiem, co myśleć. Z pewnością chciałabym ją mieć przez wzgląd na przecudną okładkę, ale co do treści nie jestem już taka pewna. Liczę, że wpadnie i w ręce zupełnie bezwiednie, wtedy ominie mnie dylemat. Zobaczymy :D
OdpowiedzUsuńSłyszałam już wiele, ale jakoś mnie nie przekonuje ;) może sięgnę, ale jednak boję się, że zanudzi mnie na śmierć, jako że fantastyka to nie do końca mój gatunek
OdpowiedzUsuńA jednak, ciągle nie byłam do niej przekonana, ale czas najwyższy po nią sięgnąć :)
OdpowiedzUsuńŚwietna recenzja :) Jak najszybciej muszę zdobyć tę książkę ;) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBardzo, bardzo chcę :)
OdpowiedzUsuńKsiążka jest piękna! Treść też całkiem niezła. Szczególnie, kiedy weźmie się pod uwagę, że to pierwszy tom serii, wprowadzający w świat i przedstawiający bohaterów.
OdpowiedzUsuń