Bez litości, James Scott
Autor: James Scott
Tytuł: Bez litości
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Foksal, Warszawa
2015, str. 397
ISBN: 978-83-280-1534-0
Nie
okłamujmy się, sięgając po książkę w 90% zwracamy uwagę na jej okładkę. Często te,
które przykuwają całością, albo tylko jednym elementem znajdują się w naszych
rękach, w porównaniu z tymi nijakimi, nic tak naprawdę nieprzekazującymi. Ja
tak mam: najpierw okładka, później opis na niej ewentualnie zarys opinii
znalezionej w sieci. Więc dlaczego sięgnęłam po książkę Jamesa Scotta Bez litości? Przecież okładka nie
zachęca, nic nie mówi, nie zapowiada. Jednak w tym wypadku mocno do mnie
przemówiło zdanie na pierwszej stronie: ”Mrok, zemsta, tajemnica…”, a okładka? Czy
ten krótki opis spowodował, że od książki nie mogłam się oderwać?
Przełom
XIX i XX wieku, przenosimy się do Stanów Zjednoczonych. Poznajemy mieszkającą
na odludziu rodzinę. Ojciec to mężczyzna bardzo wierzący, znający Biblię na
pamięć, matka pojawia się w domu rzadko gdyż pracuje dość daleko od miejsca
zamieszkania, jako akuszerka. Niestety pewnego dnia dochodzi do tragedii. Przeżywa
jedynie Elspeth i jej syn Caleb. Kobieta wraz z synem postanawiają odnaleźć
winnych śmierci ich męża i ojca. Po drodze zbierają informacje, pytają kogo się
da, elementy układanki łączą w całość. Jednak czy uda im się znaleźć winnych
tej strasznej zbrodni?
James
Scott w swojej powieści połączył dwa sprzeczne wręcz środowiska. Z jednej
strony sielską dolinę z pobożną rodziną naprzeciw strasznej tragedii, która tam
się wydarza. Autor już na samym początku popędził z tempem akcji, by z czasem
powoli zwolnić. Jednak nie obawiajcie się nie będzie nudno i smętnie.
Bez litości
to historia, która pokazuje, że nasza przeszłość może przynieść niezamierzone
zwroty akcji. Historie poznajemy z perspektywy zarówno Elspeth i Caleba,
pozwala to na głębsze zrozumienie odczuć tych dwóch bohaterów. Autor również
bardzo ciekawie ukazał tło obyczajowe tamtych czasów.
Zakończenie
natomiast powala. To, co jest sensem tej całej lektury, odnajdzie się z końcem
historii. Polecam serdecznie, to świetna pozycja psychologiczna.
Moja ocena:
Za książkę dziękuję





Wyjątkowo zaintrygowała mnie fabuła tej książki. Twoja pozytywna recenzja także skutecznie zachęca, dlatego będę miała na uwadze 'Bez litości'.
OdpowiedzUsuńPodobają mi się sprzeczności ukazane w książce, jak również kreacja bohaterów. Okładka wygląda fenomenalnie, powala prostotą i tajemnicą, której nie sposób nie wyczuć. Właśnie to skrywa, może nie odkrywa kart od razu, ale widzę to gdy na nią patrzę. Niestety często wybieram książki właśnie zachęcona grafiką...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Widziałem tę książkę w nowościach i od tego czasu nie daje mi ona spokoju. Twoja recenzja dodatkowo przykłada się do tego, że moja chęć na jej przeczytanie ciągle wzrasta :)
OdpowiedzUsuńBrzmi faktycznie interesująco.
OdpowiedzUsuńSzczerze mówiąc, średnio wpasowuje się to w moje klimaty, ale okładka rzeczywiście powala :) Jak gdzieś przypadkowo trafi w moje łapki, to przeczytam, ale specjalnie polować na nią nie mam zamiaru.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Brzmi intrygująco. Okłada rzeczywiście sama nie przyciąga, ale już reszta, zaczynając od opisu po Twoją recenzję sprawia, że mam ochotę sięgnąć po ten tytuł :)
OdpowiedzUsuńGenialna okładka. A książki tego wydawnictwa traktuję szczególnym sentymentem. Zresztą ja uwielbiam powieści, których akcja rozgrywa się w przeszłości. Nic tylko zdobyć i przeczytać :)
OdpowiedzUsuńOkładka jest świetna. No nie da się ukryć, że często decyduję się na książkę oczami. Jednak tym razem widzę, że okładka i w parze z treścią. Pozdrawiam www.eskperyment-zycie.blogspot.com
OdpowiedzUsuńStraszna tragedia, tajemnice i zemsta- poszukam tej książki :)
OdpowiedzUsuńChętnie przeczytam, tym bardziej, że zakończenie powala, więc jestem zainteresowana!
OdpowiedzUsuń