Świadectwo kości, Dolores Redondo
Trochę
czasu trzeba było poczekać na kolejną część z serii Doliny Baztan – Świadectwo kości Dolores Redondo. Niewidzialny strażnik zrobił na mnie
niesamowite wrażenie. Nawiązanie do tradycji i wierzeń ludowych Basków
powoduje, że lekturę wręcz wchłaniałam całą sobą. Gdy tylko trafiła w moje ręce
druga część, zasiadłam do niej już tego samego dnia, i pomimo, że czasu na
lekturę nie miałam zbyt wiele, to zatracałam się w niej bez reszty wykradając
każdą wolną chwilę.
Amaia
Salazar oczekuje dziecka. Jednak niedane jest jej to oczekiwanie w spokoju,
gdyż w Arizkun ktoś demoluje wnętrze kościoła. Badania nad sprawą prowadzą do
niesamowitego odkrycia, szczątki znalezione na miejscu należą do niemowlęcia. Pierwsze,
co przychodzi na myśl to mairu-beso, czyli kości nieochrzczonego dziecka, które
posiadają według wierzeń, magiczne moce. Niestety to nie jedyna sprawa, którą
zajmie się nasza komisarz. Jason Medina oskarżony o gwałt i zabicie pasierbicy
popełnia samobójstwo. W jego dłoni Amaia odnajduje kartkę adresowaną do siebie
z jednym tylko słowem: Tarttalo. Cóż to oznacza? Czy Amaia Salazar rozwiąże i
tę sprawę? Czy obie kwestie coś łączy?
Bardzo
spodobało mi się wplecenie przez autorkę wątku mitologicznego. W pierwszej
części mieliśmy okazję poznać Basajauna, opiekuna lasu, natomiast tutaj mamy
postać Tarttalo, kanibala, który szczątki swych ofiar ukrywał przed ludzkim
wzrokiem w jaskini.
Obie
części serii są niesamowite. Autorka nie zmienia tempa akcji, która mknie
bardzo szybko, czaruje swoim plastycznym językiem w opisach sytuacji i
wydarzeń.
Jestem
niesamowicie oczarowana piórem autorki, realizmem opisów, przekazem tradycji i
wierzeń. Chętnie sięgam po lektury tego typu, takie, w których mogę poznać
nieznaną do tej pory dla mnie mitologię, która jest w plastyczny sposób
wpleciona w akcję książki i tworzy z nią niesamowitą, spójną całość.
Zawsze
mam problem z uzewnętrznieniem swoich emocji nad lekturą, która zrobiła na mnie
tak pozytywne wrażenie. Autorka wie, o czym pisze i jest świadoma tego, że robi
to dobrze. Wplecenie w fabułę kryminału wątku mitologicznego stworzyło
niesamowitą, pełną zwrotów historię, która pochłaniałam w zastraszającym
tempie.
Mam
nadzieję, że kolejna część zostanie wydana już niedługo.
Moja ocena:
Za książkę dziękuję wydawnictwu





Nie brzmi źle, ale mam tyle perełek do czytania, że tę sobie odpuszczę- póki co ;)
OdpowiedzUsuńMocna 10 mnie zarówno intryguje, jak i zachęca :)
OdpowiedzUsuńZnam Twój ból, też mam, że gdy książka tak bardzo mi się tak podoba, to nie umiem sklecić normalnej recenzji, ale Twoja mnie przekonała
OdpowiedzUsuńTaka ocena i taka recenzja? Do tego realistyczne opisy? Zachęcasz, oj zachęcasz! I coś mi się zdaje, że od razu pozycja ląduje na mojej liście must-have. :)
OdpowiedzUsuńTak wysoka ocena nie pozwala przejść obojętnie wobec tej książki :) Tylko tematyka trochę odległa od moich zainteresowań... :)
OdpowiedzUsuńSpokojnie, widać, że recenzja pisana emocjami i to jest najlepsza rekomendacja dla tej książki :)
OdpowiedzUsuńZ pewnością poznam tę historię, bo prezentuje się nader ciekawie :)
Bardzo mnie ciekawi proza tej autorki. Jeśli będę miała okazję, to na pewno przeczytam.
OdpowiedzUsuń"Niewidzialny strażnik" bardzo mi się podobał, więc i tego kryminału nie mogę ominąć.
OdpowiedzUsuńLektura emocjonalna, więc rozejrzę się za nią.
OdpowiedzUsuńNie wiem czy bym się odnalazła z tą książką.
OdpowiedzUsuńTym razem zachęciłaś mnie i to bardzo. MUSZĘ koniecznie nabyć tę książkę.
OdpowiedzUsuńPierwszy raz słyszę w ogóle o tej serii, a tu takie pozytywy i taka wysoka ocena. Nie pozostaje nic innego jak rozejrzeć się za jakąś dobrą ofertą na owe buki :)
OdpowiedzUsuńCzytałam o tej serii, że jest warta uwagi, dlatego też chętnie ja poznam.
OdpowiedzUsuńKanibale powiadasz...? Więc to mocna lektura, taka dla mnie w sam raz ;)
OdpowiedzUsuńWidzę, że pierwszy tom już bardzo mnie zachęcił. Muszę się obejrzeć za obydwiema częściami.
OdpowiedzUsuń