W milczeniu, Erica Spindler




Jak mogła sugerować, że ludzie w miasteczku szpiegowali się nawzajem i karali tych, których sposób życia odbiegał od ustalonych reguł.

Erica Spindler obok Alex Kavy i Camilli Läckberg zajmuje zaszczytne miejsce na półce autorek, które tworzą niesamowite kryminały. Po ich książki mogę sięgać w ciemno, a wiem, że się nie zawiodę.

Avery Chauvin pochodzi z Cypress Springs w Luizjanie. Jako dziennikarka przeniosła się do Waszyngtonu. Jednak pewnego dnia dostaje wstrząsającą wiadomość – jej ojciec popełnił samobójstwo. Dziwi to kobietę, gdyż ostatnia telefoniczna rozmowa z ojcem nie wskazywała na to, że coś złego się dzieje. Nie potrafi uwierzyć w to, że jej ojciec, szanowany lekarz w mieście mógł dokonać samospalenia. Wraca do domu, aby pochować ojca i przede wszystkim dowieść, że jej ojciec nie mógł popełnić tego czynu. Przy porządkach w rodzinnym domu odnajduje pudełko z wycinkami z gazet sprzed kilkunastu lat dotyczącymi zaginięcia pewnej dziewczyny. Nie potrafi zrozumieć, dlaczego te informacje znajdują się w jej domu, i w jakim celu ojciec je zbierał i do tej pory przechowywał. Odkrywanie kolejnych tajemnic doprowadza do tego, że Avery coraz bardziej się przekonuje, że samobójstwo jej ojca zostało sfingowane. Czy morderca to osoba z miasteczka, czy to tak naprawdę tylko wybujała wyobraźnia kobiety, i przede wszystkim czy może czuć się bezpiecznie w rodzinnym mieście?

Erica Spindle ponownie zaserwowała mi niesamowitą historię, od której ciężko było się oderwać i pomimo, że gdzieś w połowie książki domyślałam się kto może stać za zbrodnią, to z drugiej strony autorka tak prowadziła narrację by, co chwilę nakierowywać na innego bohatera. W historii pojawiają się dwaj bracia Mark i Hunter, którzy za młodu zabiegali o Avery. Ciężko było wyczuć, komu kobieta powinna ufać. Czy dla Mark`a, który stoi na straży prawa, jednak ukrywaja pewną tajemnicę, czy Hunterowi, prawnikowi, alkoholikowi, który nie potrafił odnaleźć się w rzeczywistości i zaprzepaścił wiele w swoim życiu.

Erica Spindler trzyma poziom swoich powieści, również ich narracja jest prowadzona w ten sam sposób. Zdradzając po części zbrodniarza, czy głównego winnego, za chwilę zaczyna tak kluczyć, że czytelnik już nie ogarnia, kto jest tak naprawdę tym złym. Dobrym zabiegiem jest wprowadzenie w narrację spojrzenia mordercy, którego autorka ukrywa pod pseudonimem. Dodaje to jeszcze większego smaczku w odkrywaniu lektury. 

W milczeniu to historia z tajemnicą w tle, niedopowiedzeniami, psychopatą, dociekliwą dziennikarką umiejscowiona w niedużym miasteczku. Wszystko to spójnie się składa na całość, a lektura dostarcza mnóstwa emocji i satysfakcji. 



Moja ocena:


Za możliwość zapoznania się z lekturą dziękuję wydawnictwu


Komentarze

  1. Czytałam tylko jedną książkę tej autorki. Bardzo mi się wtedy podobało, mam nadzieję, że gdy sięgnę po tą pozycję będzie tak samo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta historia jest bardzo w moim guście, więc myślę, że jak tylko na nią trafię, to po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Coraz mocniej intryguje mnie ta książka. Będę musiała się poważnie zastanowić, czy chcę ją przeczytać, bo w moim przypadku jeśli chodzi o ten gatunek to zawsze istnieje spore ryzyko, że mi się książka nie spodoba, ale kurcze, naprawdę mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tematyka książki mi pasuje, wrażenia także, tylko zastanawiam się czy jest podoba do innych powieści autorki(?), bo czytałam już 2 i nie do końca mi jej styl pisania odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba najwyższa pora, by w końcu sięgnąć po jakiś utwór autorki. Tym bardziej, że fabuła wydaje się być naprawdę ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  6. To nie mój gatunek, więc tym razem odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Paulina jest wielką fanką Erici Spindler. Tę też już mamy kupioną, ale czeka na przeczytanie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawiony ślad....

Popularne posty