W cieniu, A.S.A. Harrison
Po książkę
kanadyjskiej pisarki A.S.A. Harrison sięgnęłam z ciekawości, po pierwsze ze względu
na opis na okładce sugerujący, że jest to książka dla fanów Zaginionej dziewczyny, a po drugie z tego
względu, że to podobno dobre studium psychologiczne. Czy książka W cieniu spełniła moje oczekiwania?
Jodi
i Todd to małżeństwo z wieloletnim stażem. Ona, to bardzo atrakcyjna kobieta,
która dba o dom, męża wita zawsze ciepłym obiadem. Natomiast on to mężczyzna,
któremu trudno się oprzeć wdziękom innych kobiet, jednak mimo wszystko
codziennie wraca do domu, sumiennie twierdząc, że rodzina jest najważniejsza.
Todd poznaje Natashę, córkę jego przyjaciela i od razu się w niej zakochuje. Jednak
czy to nie tylko zauroczenie, młodym ciałem, oraz podbudowywanie swego ego, że
kobieta, która może być jego córką widzi w nim atrakcyjnego i wartego uwagi
mężczyznę? Po niedługim czasie okazuje się, że Natasha zachodzi w ciążę. Todd podejmuje
decyzję, że odejdzie od żony. Ufa, że kobieta, z którą spędził tyle lat, i
która zawsze przymykała oko na jego wyskoki, również tym razem przyjmie tę
wiadomość dość spokojnie. Niestety wydarzenia potoczą się całkiem inaczej.
Wcale
się nie dziwię, że książka autorki została porównana do Zaginionej dziewczyny. Obie te pozycje trzymają porównywalny poziom
napięcia, skupienia nie na akcji a na wątku psychologicznym zarówno jednego jak
i drugiego bohatera. Obie te historie przedstawione są na przemian, raz ze
strony mężczyzny i za chwilę kobiety. Pozwala to na lepsze zrozumienia
postępowania i myślenia tego drugiego bohatera.
W
książce nie ma pędzącej na łeb na szyję akcji, wszystko jest stonowane i
pokusiłabym się o stwierdzenie, że stoi w miejscu. Jednak tak jak nie lubię
tego zabiegu, tak tu jest on majstersztykiem, który spowodował, że z wypiekami
na twarzy poznawałam postępowanie bohaterów, starałam się postawić się raz po
stronie jednego, drugim razem po stronie drugiego.
W cieniu
to niesamowicie dobrze napisana książka, która trzyma wysokim poziom. Widać dobre
przygotowanie autorki do tego tematu w każdym szczególe. Uczucia bohaterów
rozłożyła na czynniki pierwsze i nie raz bombarduje ona nimi czytelnika, na
tyle mocno, że czułam się wyzuta ze wszelkich emocji.
Jeśli
nie mieliście okazji jeszcze zapoznać się z tym tytułem to polecam serdecznie.
Moja ocena:
Za książkę dziękuję wydawnictwu
W 200 książek dookoła świata - Kanada





Ciekawe, że tak ją odebrałaś. Ja miałam wrażenie, że jest wypruta z emocji. Jakby słowa autorki ślizgały się po mnie, nie oddziałując w żaden sposób. A już o wypiekach na twarzy to mogłam pomarzyć.
OdpowiedzUsuńPs. Zjadło Ci w tytule dwa razy j w Zaginione dziewczyny zamiast Zaginionej
Dziękuję - poprawiłam ;)
UsuńZ opisu wydaje się być ciekawa :)
OdpowiedzUsuńNie poznałam jeszcze książek tej autorki, ale mogłaby mi się spodobać, gdyż lubię ten gatunek literacki :)
OdpowiedzUsuńZaciekawiłaś mnie :)
OdpowiedzUsuńChętnie przeczytam, tym bardziej, że wcześniej o tej książce wcale nie słyszałam :)
OdpowiedzUsuńDobry wątek psychologiczny to coś co lubię, więc będę polować :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie to porównanie mnie zaintrygowało. Cieszę się, że książka też jest warta uwagi.
OdpowiedzUsuńBardzo chętnie bym przeczytała :)
OdpowiedzUsuńPłaszczyzna psychologiczna mnie chyba najbardziej kusi w tej książce.
OdpowiedzUsuńW moim guście- jestem ciekawa zachowania bohaterów w tej sytuacji.
OdpowiedzUsuńTwoja recenzja jest bardziej optymistyczna niż te, jakie do tej pory czytałam. Może jednak się skuszę?
OdpowiedzUsuńPlanuję sięgnąć po nią w wakacje.:)
OdpowiedzUsuń