Era ognia i popiołu. Początek, Kacper Jędrzejczak




Wielka tajemnica kryje się na północy. Nikt nie wie, co się wydarzyło w wielkim Imperium. Pakt martwi się i ze zgrozą spogląda na północne ziemie. Zwołują wszystkie klany ludzi i elfów, aby zadecydować o przyszłości. Nim jednak zapadnie ostateczna decyzja wyznaczają ludzi, którzy wyruszą na zwiad prosto do serca Mrocznych Krain. Prosto do miasta Tangashill. Czy odkryją prawdę? Czy świat chyli się ku upadkowi? A może to ułuda? Wszystko okaże się, kiedy zwiad wyruszy do Mrocznych Krain.

Taki opis kryje się na okładce książki Era ognia i popiołu młodego, dopiero wschodzącego autora – Kacpra Jędrzejczaka. Powiem Wam jedno, temu autorowi należy dać szansę, bo wie, o czym pisze, a jego wyobraźnia mam wrażenie, że nie ma granic. 

Era ognia i popiołu to w moim przypadku, pierwsza pozycja, która nie została jeszcze wydana przez żadne wydawnictwo. To debiut literacki, a wiadomo jak to z debiutami bywa, nie zawsze są dobre. Miałam początkowo lekkie obawy, przed tym abym zdecydować się na przeczytanie tej pozycji wiedząc, że jeszcze nie została właśnie wydana. Ale każdemu należy dać szansę i cieszę, się, że tym razem zaufałam intuicji, bo historia przedstawiona jest świetna. 

Początek wydał mi się trochę chaotyczny, nie mogłam się odnaleźć w bohaterach i sytuacjach. Odłożyłam ją na jakiś czas i wróciłam ponownie, ale już z innym nastawieniem. A mianowicie nie przerywałam sobie lektury innymi historiami. Miałam tę przyjemność otrzymania również od autora kilku jego ilustracji, przedstawiających bohaterów. Pozwoliło mi to na lepsze ich zwizualizowanie, i powiem Wam, że taki zabieg powinien być wykorzystywany w książkach o ile autor jest również uzdolniony plastycznie – a tu tak jest. 

Widać, że Kacper Jędrzejczak tworząc historię do Ery ognia i popiołu rzetelnie się do tego przygotował. Jak na powieść fantasy znajdziemy tu wszystko, co w tym gatunku powinno się znaleźć. Są wojownicy, elfy, klany czy kapłani. Wspomniałam wcześniej, że nie mogłam wczytać się w lekturę, spowodowane to było trochę bardziej szczegółowym nakreśleniem przez autora zarówno wydarzeń, jak i sylwetek bohaterów. Jednak za chwilę akcja momentalnie przyspiesza i z każdą przewracaną stroną mknie coraz szybciej. 

Dobrym zabiegiem było wprowadzenie snów czy wizji bohaterów, tylko zabrakło mi tu mocniejszego rozgraniczenia ich od rzeczywistości, gdyż momentami nie wiedziałam czy bohater nadal śni. 

Autor posługuje się prostym i nader plastycznym językiem, który pomaga przy odbiorze lektury. Pomimo, że to powieść fantastyczna, to opisy przedstawione przez autora są bardzo realistyczne, dzięki czemu mogłam lepiej wczuć się w lekturę. Pomimo kilku literówek (które przecież zdarzają się najlepszym, a pamiętajmy, że ta książka nie przeszła jeszcze korekty), książkę w pewnym momencie wręcz się pochłania z niesamowitą szybkością.

Moja ocena:



Komentarze

  1. Ta książka powinna mi się spodobać. Zdecydowanie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawie się zapowiada. Fantastykę bardzo lubię i na pewno dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię powieści fantasy, więc może i na przeczytanie tej powieści się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. NIestety książki nie przeczytam, ale autora podziwiam za talent :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, brzmi ciekawie, nie powiem ;) Może, jeśli w końcu uporam się z moim zaległym stosikiem, porozglądam się za tą historią ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawa recenzja, będę musiała jej trochę poszukać :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawiony ślad....

Popularne posty