W poszukiwaniu grzmiącego smoka, Sophia i Romio Shrestha




Przed napisaniem tego tekstu zmusiłam się do przejrzenia własnej biblioteczki w celu poszukiwania literatury azjatyckiej. Okazało się, że sporo mam tego typu lektur, z resztą wcale się sobie nie dziwię. Przecież jesteśmy chłonni wiedzy, kultur nam nie znanych. Sięgamy po wszystko co tylko możliwe, aby chociaż w niewielkim procencie poznać innych ludzi, ich kulturę i zachowanie. Na moich półkach są to w przewadze, chyba nawet nie tyle w przewadze co sama literatura poruszająca trudny temat krajów azjatyckich. nie ma tam natomiast literatury dla młodszego czytelnika. to Się zmieniło w momencie gdy w wydawnictwie M pojawił się tytuł W poszukiwaniu Grzmiącego Smoka, małżeństwa Sophie i Romio Shresthów. Nie mam pojęcia co ta literatura ma w sobie, ale magnetyzuje i przyciąga niesamowicie. Tak samo było również z powyższym tytułem. 

Tata Amber pochodzi z Bhutanu i pewnego dnia zabrał tam dziewczynkę, aby poznała własne korzenie, kulturę i dalszą rodzinę. W Bhutanie mieszka w raz z dziadkiem i rodzicami kuzyn Amber – Tashi. Dziadek opowiedział im niesamowitą historię, która mówi, że nie należy bać się burzy, gdyż to tylko Grzmiące Smoki bawią się w chowanego wśród chmur. Dzieci bardzo ciekawe były tego Grzmiącego Smoka, jednak o miejscu w którym on się znajduje wie jedynie najstarszy mnich w kraju. Amber i Tashi wybrali się w podróż. Czy udało im się odnaleźć mnicha i poznać Grzmiącego Smoka?

W poszukiwaniu Grzmiącego Smoka to przepiękna bajka dla najmłodszych. Historia dzieci pełna niesamowitych przygód, barwnych opowieści i przesycona mnóstwem kolorów. Cała historia stworzona jest przez małżeństwo Sophii i Romio Shrestów, dla ich małej córeczki, która całkiem niedawno odwiedziła Bhutan. 

Książka jest przesycona mnóstwem barw, jednak nie są to jaskrawe kolory, są one raczej przydymione. Przypominają mi one bajki z dzieciństwa, jakie miałam okazję oglądać. Bajki od których ciężko było oderwać wzrok, gdyż wszystko to, czego nie jesteśmy w stanie dotknąć jeszcze bardziej nas fascynuje.

Wisienką na torcie tej pięknie ilustrowanej historii, jest również świetne wydanie w twardej obwolucie. Polecam gorąco, jeśli macie ochotę poznać inną kulturę skierowaną prostym językiem – do dzieci.


Moja ocena:

Za możliwość zapoznania się z książką dziękuję wydawnictwu


Wyzwania:
Książkowe podróże - Bhutan | Rekord 2014 | Klucznik: autor jest kobietą, autor jeszcze nie czytany, autor jest mężczyzną, tomiska nie opasłe, ąęćółńżź |

Komentarze

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawiony ślad....

Popularne posty