Uwaga na marzenia, Monika Gabor




Rozwody to obecnie dość powszechny temat. Gdzie się nie obejrzymy, gdzie nie zajrzymy tam rozwód, goni rozwód. Obietnice złożone przed Bogiem czy tylko przed urzędnikiem, chociaż równie wiążące, nie są przestrzegane i nie raz te małżeństwa nie trwają nawet kilku miesięcy. Dlaczego tyle małżeństw się rozwodzi, czy rodzina i dzieci nie zobowiązują, to nuda, wypalenie, ktoś trzeci? Różnie jak się okazuje. 

Monika Gabor opisuje historię dwóch małżeństw, tak naprawdę to trzech. Pierwsze małżeństwo to małżeństwo Izy i Pawła. Iza poznaje mężczyznę, z którym tak naprawdę kontaktuje się najczęściej telefonicznie. Jest nim na tyle zauroczona, że decyduje się pozostawić męża i wyjechać do innego miasta za ukochanym. Chce zabrać ze sobą córkę, na co nie zgadza się jej mąż Paweł.  Oczywiście nie zdradza początkowo mężowi, że istnieje ktoś trzeci, po prostu oznajmia mu, że uczucie się wypaliło.

Drugie małżeństwo, to małżeństwo Marty i Marcina, jednak w tym wypadku to kobieta zostaje porzucona przez męża, który wyprowadza się do swojej kochanki pozostawiając dom żonę i dwie córki. Małżeństwo to miało rozwiązać się w sposób kulturalny, bez orzekania o winie, jednak plany Marcina pokrzyżowała Julia, przyjaciółka Marty, która przez przypadek spotkała mężczyznę i jego kochankę w górach na stoku. Postanawia poinformować o tym Martę, która jak się okażę tak łatwo nie odpuści. 

Kim jest Julia? To kobieta, która ma szczęśliwe małżeństwo, pracowała na nie wiele lat, gdyż wie, co znaczy rozstanie rodziców, wie, że wtedy najbardziej cierpią dzieci. Kształci się na psychologa, co pomaga jej pomóc zarówno Marcie jak i Izie, w tym jak rozmawiać z dziećmi. A przede wszystkim tłumaczy jakąż krzywdę robią i dzieciom i sobie. 

Przedstawienie w historii tych dwóch małżeństw pozwala zrozumieć problem rozwodu. Jedno małżeństwo zostaje rozwiązane za porozumieniem stron, w drugim natomiast toczy się walka emocjonalna. Julia staje się pośrednio pomostem pomiędzy małżonkami zarówno w jednym jak i w drugim małżeństwie. Jest dobrą duszą, która patrzy chłodno a najważniejsze dla niej jest dobro dzieci, i to ze względu właśnie na nie sugeruje takie a nie inne postępowanie. W każdym tym wypadku jest to inna rada, gdyż każde z tych małżeństw jest na innym etapie. 

Monika Gabor przedstawiła kulturalne przeprowadzenie rozwodu jak również takie, które nie przechodzi bez echa. Przecież rozwodząc się, dzielą się również przyjaciele, rodziny, nie wspominając o własnym dorobku. 

Jednak najważniejsze, o czym nie można zapomnieć rozwodząc się to dobro dzieci i autorka właśnie poprzez osobę Julii pokazuje jak zrobić to w miarę delikatnie. 

Uwaga na marzenia to powieść uniwersalna i nader współczesna. Autorka w bardzo umiejętny sposób ukazała zagadnienie małżeństwa, którego nie można traktować, jako zabawy, gdyż zawsze znajdzie się ten, który będzie cierpiał.
Polecam serdecznie.


Moja ocena:


Za możliwość zapoznania się z lekturą dziękuję grupie

Wyzwania:
Rekord 2014 | Polacy nie gęsi... III | Czytam powieści obyczajowe | Klucznik: autor jest kobietą, autor jeszcze nie czytany, wydana w 2013, tomiska nie opasłe, tytuł w 3 słowach, literatura europejska | Czytamy e-booki |

Komentarze

  1. Odnośnie rozwodu i jego wpływu na dzieci czytałam właśnie ,,Miłość niejedną ma minę" Agnieszki Tyszki. Doskonale ukazany problem i uczucia, taka bardziej dla nastolatek. Ta opisywana przez Ciebie na pewno nada się dla dorosłych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam twórczości autorki, jednak sprawdziłam ten tytuł i widzę, że godny uwagi (po lit. młodzieżową również sięgam). Dziękuję za sugestię :)

      Usuń
  2. Mogłabym się skusić, będę o niej pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiałam się jakiś czas temu nad tą książką, ale jednak stwierdziłam, że wolę wolę obecnie nieco inną tematykę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chociaż nie mój gatunek to sądzę po Twojej opinii, że to naprawdę dobra książka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie w trakcie rozwodu najbardziej cierpią dzieci i często skutki tych traumatycznych przeżyć odczuwalne są przez niemal całe życie. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tematyka nie bardzo do mnie przemawia, więc raczej nie sięgnę po ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawiony ślad....