Konopnicka jakiej nie znamy, Maria Szypowska
Pierwsze,
co kojarzy mi się z Marią Konopnicką to książki dla dzieci O krasnoludkach i sierotce Marysi, Nasza szkapa oraz moja ulubiona
książka z dzieciństwa Na jagody. Później
sięgnęłam po jej nowele, ale to już chyba tylko ze względu na to, że były one
lekturami szkolnymi. Gdy na rynku wydawniczym pojawiło się wznowienie z 1985
roku książki Marii Szypowskiej pt. Konopnicka
jakiej nie znamy z wielką chęcią po nią sięgnęła, gdyż wiadomo, że w szkole
o wszystkim nas nie uczono, zazwyczaj to były tylko zarysy biografii autorów. Pamiętam
jedno, nauczycielka z liceum zachęcała nas do zapoznania się z biografią
Konopnickiej, wiec, co pozostało robić? Zasiadłam do lektury.
Maria
Stanisława Konopnicka z domu Wasiłowska, urodziła się 23 maja 1842 roku w
Suwałkach, a zmarła 8 października 1910 roku we Lwowie.
Konopnicka jakiej nie znamy
to nie jest zwykła biografia bohaterki pisana prostym, ale naukowym językiem. To
świetna historia zebrana we fragmentach przez Marię Szypowską. Autorka książki krąży
wokół Konopnickiej, zbiera anegdoty na jej temat. To historia począwszy od
wczesnych lat dzieciństwa poetki poprzez burzliwe lata pierwszych prób
literackich, aż do pełnego sukcesu kariery pisarskiej. Autorka zbiera dosłownie
wszystko, co tylko dotyczy poetki i w zgrabny sposób przedstawia jej życie,
zarówno w sposób literacki jak i naukowy. Oprócz zasłyszanych historii o
poetce, autorka jej biografii czerpie również wiele z jej twórczości, jak twierdzi
trzeba zrozumieć przekaz i nie raz głębiej w niego wniknąć. Udaje jej się również
dotrzeć do osób, które znały Konopnicką, jednak jak zastrzega nie do końca będą
to pełne wiadomości, gdyż jak wiadomo, pamięć bywa ulotna.
To,
co najbardziej interesuje Szypowską to szczere do bólu zainteresowanie zamożnej
poetki ludźmi z ludu. Jak wpłynęło wychowanie w atmosferze powagi i żarliwego
patriotyzmu na poetkę, a przede wszystkim wychowanie przez ojca w tradycji
chrześcijańskiej, gdyż jej matka zmarła, gdy dziewczynka miała dwanaście lat.
Na
pensji u sióstr sakramentek w Warszawie poznaje Elizę Pawłowską (później
Orzeszkową) i od tego momentu staja się wielkimi przyjaciółkami. W 1862 roku Maria
wychodzi za mąż za Jarosława Konopnickiego, starszego od niej o dwanaście lat. W
ciągu dziesięciu lat małżeństwa Konopnicka rodzi ośmioro dzieci, gdzie dwoje
umiera tuż po porodzie. Jednak jej małżeństwo nie było szczęśliwe, o czym
wspomni w jednym ze swoich późniejszych wierszy. Każda zmiana w jej życiu miała
odzwierciedlenie w jej poezji, jej dziełach, nowelach. Pomimo rozstania z mężem
i wyjazdu z dworku w Gusinach do Warszawy nie zaprzestała z nim kontaktów. Rozstanie
było spowodowane nieuzasadnioną zazdrością Jarosława o coraz większą popularność
żony. Był on zdania, że kobieta powinna siedzieć w domu i zajmować się dziećmi.
Niestety jak się okazało Maria nie poddała się „zaleceniom” męża i postawiła na
własny rozwój.
Konopnicka
swoją twórczość rozpowszechniała początkowo pod różnymi pseudonimami, dopiero
później zaczęła pisać pod własnym nazwiskiem. Oprócz pisania, była również
krytykiem literackim. Po śmierci ojca rozpoczyna uczestnictwo w konspiracyjnych
i jawnych akcjach społecznych. W 1903 roku Konopnicka w darze narodowym
otrzymuje dworek w Żarnowcu, do którego wprowadza się razem z Maria Dulębianką.
Jak się później okaże obie panie przez wiele lat były partnerkami życiowymi.
Książka
wydana po raz pierwszy była w 1963 r przez PIW. Wydawnictwo Zysk i S-ka
pokusiło się o nowe wydanie tytuły w twardej oprawie z pięknymi ilustracjami
rodzinnymi, świadectwami i pierwszymi ilustracjami do jej nowel. To bardzo
starannie wydana pozycja, która powinna zasilić każdą domową biblioteczkę.
Nie
chciałabym zdradzać zbyt wiele z tego, co przeczytałam o Konopnickiej, dlatego też,
jeśli lubicie dobrze napisane biografie a osoba Marii Konopnickiej nie jest Wam
obojętna, koniecznie sięgnijcie po tę pozycję. Trudno się oderwać od lektury.
Moja ocena:
Za książkę dziękuję portalowi
Wyzwania:
Rekord 2014 | Polacy nie gęsi... III | Klucznik: autor jest kobietą, śmierć w rozdziale, autor jeszcze nie czytany, literatura europejska | Czytam opasłe tomiska - str. 540 | Stare, dobre czasy |




Kiedyś czytałam. Omawialiśmy w szkole jakąś nowelę Konopnickiej i z ciekawości sięgnęłam po tę biografię, ale nie wydała mi się szczególnie pasjonująca, o wielu ciekawych sprawach autorka napisała zbyt skrótowo :)
OdpowiedzUsuńA Konopnicka podpadła mi tym, że nie chciała zgodzić się na to, by jej córka Laura została aktorką.
Mam w planie tę biografię i jak wnioskuję po recenzji będzie to bardzo miła lektura.
OdpowiedzUsuńO Marii Konopnickiej nic nie czytałam, więc z chęcią to zmienię. Widzę, że zapowiada się bardzo ciekawa lektura.
OdpowiedzUsuńBiografię uwielbiam, nie wiem kiedy i jak to się stało że zapałąłąm do nich taką miłościa ale trwa juz ona kilka lat. Konponicka to autor który budził moją niechęć przez odgórny szkolny nacisk. Gdyby nie Twoja recenzja nigdy bym po nią nie sięgła - a tak?? Mam zamiar :)) Dziękuję :)
OdpowiedzUsuńMimo dobrej oceny, jakoś książka nie dla mnie :]
OdpowiedzUsuńKonopnicka niezbyt interesuje mnie tematycznie, chociaż zapewne książka znajdzie swoich odbiorców.
OdpowiedzUsuńNiewiele niestety wiem o Konopnickiej, dlatego tym chętniej przeczytam o niej biografię!
OdpowiedzUsuńNie przepadam za takimi książkami.
OdpowiedzUsuńKarlina W. :D
Przyznam, że nie znam zbyt dobrze Konopnickiej, więc taka książka na pewno by mi się przydała.
OdpowiedzUsuń