Dziedzic Czarodziejów, Cinda Williams Chima
Kroniki Dziedziców
Dziedzic Wojowników | Dziedzic Czarodziejów
Nadszedł
czas na zmierzenie się z druga częścią serii „Kroniki Dziedziców” Cindy Williams
Chimy. Po Dziedzicu Wojowników,
przyszedł czas na Dziedzica Czarodziejów.
Jak widać przerwa pomiędzy tomami nie trwała długo. Byłam bardzo zainteresowana
dalszymi losami bohaterów, pomimo tego, że Dziedzic
Wojowników wydawał się zakończoną historią.
Poznajemy
szesnastoletniego Sepha McCauleya, który niestety w ostatnich latach nie
potrafił na dłużej zagrzać miejsca w jednej szkole. Spowodowane to było
zmagazynowaniem w jego ciele niesamowitej ilości magii, bo jak się okaże z
czasem, chłopak jest czarodziejem i nie do końca potrafi sobie poradzić ze
swoją mocą. Nie ma opiekuna, który wie, co się dzieje z chłopakiem i mógłby mu
pomóc. Nie ma rodziców, jego opiekunka już jakiś czas temu zmarła, jedynym, kto
trzyma pieczę nad nim to adwokat, który zajmuje się jego sprawami. Niestety przychodzi
czas, że czara się przelewa i chłopak zostaje wysłany do „Szkolnej przystani”.
Szkoły, w której właśnie są umieszczeni chłopcy, którzy nie potrafią odnaleźć
się w rzeczywistości. „Szkolna przystań” znajduje się na odludziu w Maine,
miejsce to nie jest przypadkowe, gdyż ma poprzez swoje umiejscowienie
spowodować, że przebywający tam chłopcy się wyciszą i będą panować nad własnym
zachowaniem. Dyrektorem ośrodka jest Gregory Leicester, który obiecuje Sephowi,
że pomoże mu panować nad jego mocą. Jak się okaże, dyrektor ma wobec chłopaka
niecne plany i Seph znajdzie się w samym centrum walki pomiędzy Magicznymi
Gildiami.
Gdy
całkiem niedawno zakończyłam lekturę Dziedzica
Wojowników, oczekiwałam, że kolejna część to będzie jej kontynuacja. Jednak
nie jest tak od samego początku, gdyż poznajemy nowych bohaterów, którzy dopiero
po czasie zorientują się w jak niebezpiecznej sytuacji się znaleźli. Oczywiście
nie zabrakło bohaterów z poprzedniej części. Pojawi się zarówno zaklinaczka
Linda Downey i czarodziej Leander Hastings, którzy bardzo mocno namieszają.
Linda oznajmia, że znała rodziców Sepha – czy na pewno? Pojawią się również
wojownicy Jack Swift i Ellen Stephenson. Oczywiście nie należy zapominać o
uczniu „Szkolnej przystani”, Jasonie Haley`u, który jako jedyny potrafił
przeciwstawić się magii dyrektora szkoły, a w związku ze swoją wiedzą bardzo
pomoże Sephowi. Pojawi się również ktoś nowy – Elicytor. Kim jest i jakie
posiada umiejętności? Pozostało przeczytać książkę.
Dziedzic Czarodziejów,
trzyma poziom poprzedniego tytułu cyklu „Kronik Dziedziców”. Tak jak to było w
poprzednim tomie, tak również tutaj, historia skupia się na jednym bohaterze
przepełnionym mocą. Dziedzic Czarodziejów,
zdradzi niesamowite tajemnice, a nawet tę główną – kim jest Smok? Tylko nie do
końca potrafię temu zawierzyć, że Smokiem jest… nie przecież Wam nie zdradzę,
kto. Jednak ta informacja pobudza wyobraźnię w trakcie lektury, gdyż chciałam
wiedzieć jeszcze więcej. Mam wrażenie, że to zamierzony zabieg autorki, aby
nakierować myśli czytelnika na tego konkretnego bohatera.
Tu
podobnie jak w poprzedniej części mamy wartką akcję, pełną intryg i
niesamowitej magii. Cinda Williams Chima potrafi zainteresować czytelnika, i
pomimo, że ten cykl skierowany jest do młodzieży to tak naprawdę nie da się tego
odczuć przy lekturze. Książka wciąga od samego początku, i nie wiadomo, kiedy,
przewracamy już ostatnią stronę.
Podobnie
jak polecałam Dziedzica Wojowników,
tak również jest w tym wypadku, tej serii nie można ominąć, nie można przejść
obojętnie, gdyż to ciekawa lektura, która przyniesie mnóstwo satysfakcji.
Moja ocena:
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości portalu
Wyzwania:
Rekord 2014 | Czytam literaturę amerykańską | Klucznik: kolejna w serii, autor jest kobietą, śmierć w rozdziale, wydana w 2013, wydana w serii, ąęćźżńłó, mroczny klimat | Czytam opasłe tomiska - str. 480 |





Pierwszy tom wciąż przede mną, ale gdy już to nastąpi to z chęcią zapoznam się też z drugim.
OdpowiedzUsuńSerię kojarzę jedynie z okładek. Nigdy wcześniej nie czytałam żadnej recenzji i przez to też nie miałam pojęcia, że jest to aż tak dobra książka. A muszę przyznać, że bardzo lubię motyw szkoły w książkach fantastycznych:) Chyba tu spuścizna po Harrym:)
OdpowiedzUsuńPoszukam I tomu, może chociaż raz zacznę serię od początku ;)
OdpowiedzUsuńJa też muszę koniecznie poszukać pierwszego tomu :)
OdpowiedzUsuń