Dom nad klifem, Maeve Binchy




Autor: Maeve Binchy
Tytuł: Dom nad klifem
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Foksal, Warszawa 2015, str. 350
ISBN: 978-83-2801498-5




Często sięgam po autorów, o których słyszę w danej chwili po raz pierwszy, a już tym bardziej wtedy, gdy recenzenci „rozpływają się” nad ich twórczością. W ostatnim czasie w moje ręce trafiła właśnie książka jednej z takich autorek – Dom nad klifem pióra Maeve Binchy.

Stoneybridge to malownicza wioska w zachodniej Irlandii, w której ma się wrażenie, że czas się zatrzymał i każdy każdego zna. Mało kto wyjeżdża, małżeństwa zawierane są „po sąsiedzku”. Jedynym wyjątkiem jest dwudziestoletnia Chicky, która wyjeżdża z niedawno poznany chłopakiem do Nowego Jorku. Decyzja dziewczyny nie podoba się jej rodzinie i stosunki między nimi ulegają ochłodzeniu. Jednak życie w Nowym Jorku nie okaże się usłane różami, gdyż jej ukochany szybko się nią nudzi i pozostawia dziewczynę samej sobie. Chicky zatrudnia się w pensjonacie, a po latach postanawia odwiedzić rodzinę. Jednak nie zdradza jej swojej tajemnicy, że jest sama, raczej snuje przed nimi wizję rychłego ślubu. Po jakimś czasie „uśmierca” męża i wraca do rodzinnego domu jako wdowa. Kupuje stary dom nad klifem – Kamienny Dom i postanawia zrobić z niego pensjonat. Zaczynają przyjeżdżać pierwsi goście…

Maeve Binchy Snell (1940-2012), znana jako Maeve Binchy – irlandzka pisarka i felietonistka, słynąca z pełnych ciepła i humoru utworów opisujących życie małomiasteczkowej Irlandii oraz z „całkowitego braku złośliwości”. Wielokrotnie nagradzana autorka bestsellerów. Jej powieści zostały wydane w ponad 40 milionach egzemplarzy na całym świecie, a kilka z nich doczekało się ekranizacji (m.in. W kręgu przyjaciół, Droga do Tatr).

Dom nad klifem to piękna historia o poszukiwaniu samego siebie, swojego miejsca w życiu. Mogłoby się wydawać, że to historia Chicky, jednak tak nie jest. Każdy z bohaterów, osób przyjeżdżających do pensjonatu wnosi swoją cząstkę siebie, opowiada własną historię. Te historie się splatają tworząc piękną, subtelną całość.

Maeve Binchy pisze lekko i przyjemnie. Jej opisy przyrody są niesamowicie plastyczne i realistyczne. Książkę pochłaniałam wręcz w zastraszającym tempie i nawet się nie obejrzałam, gdy przewracałam już ostatnią stronę.

Dom nad klifem to ciepła opowieść, którą czyta się z wielką przyjemnością. Polecam serdecznie.


Moja ocena:


Za książkę dziękuję wydawnictwu


Komentarze

  1. Intrygują mnie te realne opisy przyrody, chyba idealnie nada się na wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam na razie jedną jej książkę, były to trzy opowiadania o kobietach i ich wyborach.
    Była ciekawie napisana . I mam chyba jeszcze jedną na półce.

    Musze te pisarkę podpowiedzieć moim paniom w bibliotece, bo książki Binchy powinny się spodobać czytelniczkom.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę się zastanowić, bo chwilowo cierpię na jakąś niemoc czytelniczą i nic mi się nie chce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuj się, ja mam tak często :) A po książkę chętnie sięgnę, ale na pewno nie teraz..

      Usuń
  4. Lubię kiedy książki wciągają i wręcz same się czytają. I do tego taka przyjemna, pozytywna okładka. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie bym przeczytała!
    Pozdrawiam ^^ :*:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już sama okładka do mnie przemówiła. Chciałabym mieszkać w takim miejscu!

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz do oddania jakieś fajne książki? Chętnie przyjmę. Odp u mnie na blogu.
    agnieszka-gromek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawiony ślad....

Popularne posty