Stulecie Winnych. Ci, którzy walczyli, Ałbena Grabowska
Pamiętaj moja droga (…) Można wbić
komuś nóż w serce. Można, trzeba czasami nawet… Nigdy jednak nie wbijaj noża
komuś w plecy, bo ci nie wybaczy…
Zaledwie
kilka dni temu przeczytałam dosłownie za jednym posiedzeniem pierwszą część
sagi o rodzinie Winnych. Książka tak niesamowicie mnie wciągnęła i zauroczyła,
że z wielką chęcią sięgnęłam po kolejną część, która ukazała się na rynku
wydawniczym na dniach.
Wybucha
II wojna światowa, a Mania tego samego dnia rodzi swoje dwie córeczki: Kasię i
Basię. Jednak prawdopodobne jest, że ani dzieci nie zobaczą swego ojca, ani
Mania swego męża. Niestety nikt nie ma odwagi przez wiele dni powiedzieć o tym
młodej matce. Wojna zabiera również Antoniego, co powoduje, że Bronia przestaje
się odzywać. Opieka i odpowiedzialność za rodzinę spada w większości na Anię i
jej ojca. Winni przeżywają wojnę podobnie jak cały ogół społeczeństwa. Czy po
cierpieniu wojennym rodzinie uda się odzyskać spokój?
Stulecie Winnych. Ci, którzy
walczyli – cóż mogę powiedzieć? Ta część – mówię to z ręką
na sercu i czystą szczerością – jest fenomenalna, jest lepsza od pierwszej. Jest
tu niesamowita ilość emocji, które wręcz wylewają się z każdej przewracanej
strony. Od cierpienia, bólu, straty, strachu, poprzez radość, miłość,
zaangażowanie, wierność. To kolejna książka, która zrobiła na mnie tak
pozytywne wrażenie, wyzuwając mnie z emocji, wymuszając szklenie oczu, o której
chciałabym powiedzieć tak wiele, a jak przychodzi, co, do czego to nie mam
pojęcia jak ubrać to w słowa. Pokusiłabym się o stwierdzenie, że Stulecie Winnych. Ci, którzy walczyli
będzie książką 2015 roku – przynamniej w moim rankingu. Boję się, że już żaden polski
autor, nie zlinczuje mnie tak słowami, wydarzeniami, realizmem przedstawionych
postaci, jak zrobiła to Ałbena Grabowska. Opisanie losów fikcyjnej rodziny na
tle działań wojennych, wplatając w to autentyczne osoby w tak prawdziwy sposób,
bez zbędnego koloryzowania, a zarazem plastycznym i interesującym językiem,
przez autorkę, która tak naprawdę pisać zaczęła dopiero 2011 roku, kiedy to
powstała pierwsza książka autorki jest niesamowitym darem, który należy
pielęgnować.
Dobrze,
że trzecia część losów trzeciego już pokolenia Winnych już wiosną, bo
zakończenie drugiej części niesamowicie mnie zaskoczyło i zasmuciło.
Jeśli
nie znacie jeszcze tej sagi to polecam Wam ją serdecznie, po tę serię można
sięgać w ciemno. To na tyle uniwersalna powieść, że zarówno kobiety jak i mężczyźni
znajdą w niej coś dla siebie. Co ja mówię! To książka dla każdego bez względu
na płeć.
Kiedy Winni stawali u progu wojny,
z żałobą w sercu, bez Antoniego u boku, zdziesiątkowani, ale nie złamani. Z każdej
burzy dziejowej wychodzili zwycięsko, dzięki takim osobom jak Bronia. A spośród
tych wszystkich, którzy walczyli, właśnie Bronia była najodważniejsza.
Moja ocena:
Książkę przeczytałam dzięki akcji





Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się sięgnąć po pierwszy tom ;)
OdpowiedzUsuńChciałabym sięgnąć po pierwszy tom :)
OdpowiedzUsuńAle zachęcasz. Skoro tak szybko sięgnęłaś po drugi tom to naprawdę coś jest na rzeczy. Jak pisałam już wcześniej bardzo chcę przeczytać i muszę upolować pierwszy tom
OdpowiedzUsuńSkąd masz informacje, że będzie trzeci tom? Jejku, jeśli tak, to już nie mogę się doczekać!
OdpowiedzUsuńZ wywiadu z autorką - książka prawdopodobnie pojawi się z końcem kwietnia ;)
Usuńhttp://fairyliterature.blogspot.com/2015/02/lekarz-matka-pisarz-oraz-nowa-polska.html
Poszukam I tomu :)
OdpowiedzUsuńChyba muszę przeczytać :)
OdpowiedzUsuńWow! Ja wysoka nota. Widać, że książka zrobiła na tobie kolosalne wrażenie. W takim razie i ja będę mieć ją na uwadze, a najpierw poszukam I tomu.
OdpowiedzUsuńTu mnie zaskoczyłaś, bo szczerze nie sądziłam, że książka może być dobra. Teraz muszę to chyba szybko nadrobić ;)
OdpowiedzUsuńMam pierwszą część w domu i jestem jej ogromnie ciekawa. Wszyscy tak chwalą...
OdpowiedzUsuńMamy obie książki, Paulina właśnie czyta tę część i także jest zadowolona.
OdpowiedzUsuń